Gdyby za zasłoną stała zwykła kobieta albo mężczyzna, Andrew rozdarłby tę zasłonę i od razu rzucił się do walki.
Jednak to było coś innego. To była dawna kochanka Reginalda, matriarchini rodu Pecków.
Andrew nie był jakimś źle wychowanym prostakiem i nie mógł po prostu na nią naskoczyć. To by oznaczało, że naprawdę potrzebuje wizyty u lekarza w związku z jakimś kompleksem.
Nagle rozległ się głośny






