Victoria parsknęła szyderczym śmiechem. "Nic dziwnego, że Tiana za tobą szaleje! Jesteś naprawdę gładki w mowie i przebiegły. Powiedz mi, oddała ci się już?"
Andrzej zmarszczył brwi. "Pani Peck, co właściwie sugeruje pani?"
Victoria uśmiechnęła się złośliwie. "Dokładnie to, co słyszysz. Czy ta suka Tiana trzyma cię jako swojego małego zabawiaczka? Całe to gadanie o traktowaniu cię jak ukochanego z






