W końcu Mason leżał w kałuży krwi z roztrzaskaną i krwawiącą głową. Jego groźby i gorączkowe przekleństwa stopniowo zamieniły się w płytkie, nierówne oddechy. W jego oczach malowała się rozpacz i wściekłość, gdy wpatrywał się w Andrew, wyglądając, jakby chciał go pożreć żywcem.
Ryder powiedział chłodno: – Niech ktoś zabierze tego człowieka do domu opieki! Potraktujcie go dokładnie tak, jak on trak






