Andrzej uciszył Rachel bez wahania. "Zatrzymaj swoje pieniądze. Nie jestem aż tak zdesperowany, żeby pozwolić ci za to zapłacić!"
Rachel nalegała. "Dla ciebie jestem gotowa tyle wydać!"
Wyraz twarzy Andrzeja pociemniał. "Powiedziałem, żebyś nie wydawała pieniędzy, więc ich nie wydawaj. Chodzi tylko o znalezienie prawdziwego winowajcy. Naprawdę myślisz, że to jest warte sto milionów?"
Aaronowi nie






