"Andy, do cholery, co ty wyprawiasz?" Głos Ronalda załamał się wściekłością, gdy poczuł zimną, twardą lufę pistoletu przyciśniętą do czoła.
Andrew uśmiechnął się, jakby to nie było nic wielkiego. "Co robię? Wzrok ci szwankuje? Zamierzam się dowiedzieć, kto wykonał ten ruch."
Ronald ryknął, całkowicie tracąc panowanie. "Andrew, naprawdę odstawiasz takie numery? A jeśli ci po prostu nie powiem? Seri






