Wkrótce potem do willi przybył Riker z kilkoma z najlepszych wojowników Ukrytych Smoków.
– Panie Fischer, kazał pan mnie wezwać? – zapytał Riker, kłaniając się z szacunkiem.
Głos Henry'ego był lodowaty. – Czas wykonać ruch. Chcę, żebyś schwytał jednego z przywódców Niebieskich i przyprowadził go do mnie. Będzie mi potrzebny.
Riker zmarszczył brwi. – Ależ panie Fischer, jeśli uderzymy, będzie to oz






