Henry syknął: – I gwoli ścisłości, kręcą cię mężczyźni. Jeśli pewnego dnia wpadniesz po uszy z Andrew, to kim się wtedy staniesz? Jak myślisz, za kogo będzie cię miał?
Eric zaśmiał się chłodno. – Nie obchodzi mnie to, jak będzie mnie postrzegał.
Po tych słowach odszedł.
Henry zacisnął zęby, ale ostatecznie go nie zatrzymał. W jego piersi wezbrała ciężka fala frustracji. Był zdeterminowany, by wye






