– Powiedziałam, dosyć. – Ten głęboki głos rozbrzmiał w kafeterii i wszyscy zamarli, z wyjątkiem mnie. Mocniej ścisnęłam gardło rudej, podnosząc ją z ziemi, jej stopy zwisały bezwładnie. – Amy, proszę.
Odwróciłam głowę i spojrzałam na Vince'a. – Ta mnie dotknęła. – Warknęłam, czując, jak Nix zbliża się do powierzchni. Przyciągnęłam dziewczynę bliżej mojej twarzy. Ledwo widziałam piegi, które pokryw






