Obudziłam się gwałtownie. Moja matka stała nade mną z lekko opuchniętymi oczami. "Kochanie?" Przetarłam oczy.
"Mamo, wszystko w porządku?" Sięgnęłam po telefon leżący na stoliku. Była szósta rano i chciało mi się płakać. W końcu wślizgnęłam się pod kołdrę prawie o północy, a tak bardzo lubię spać.
"Już rano. Nie chciałam cię przestraszyć, ale wychodzę." Usiadłam i znowu przetarłam oczy.
"Jesteś






