Dotarliśmy do nich i w słabym blasku Bogini Księżyca zdałam sobie sprawę, że Nix bardzo schudła, a sierść Megan była pełna łysych plam. "Co im jest?"
"Nie wiem. Ale nie są zdrowe." Bogini puściła moją rękę i przykucnęła, głaszcząc moje wilczyce, budząc je z letargu. "Dlaczego tu jesteście, maleństwa?" Bogini gładziła ich twarze, podnosząc im głowy, gdy te usiłowały się obudzić.
Megan pierwsza zd






