Zadzwoniłam na dół. "Jora?"
"Hej, Amy, w czym mogę ci pomóc?"
"Musimy pojechać do supermarketu poza kampusem."
Zapadła chwila ciszy. "Po…?"
"Muszę kupić zapasy, które myślałam, że mam, na-"
"Kolację." Wendy mi przerwała, a ja się uśmiechnęłam, pokazując jej kciuk w górę.
"Ty gotujesz kolację? Jest prawie jedenasta."
"Jora, jesteśmy wilkami. Czasami po prostu musisz zjeść całego kurczaka pie






