Zamarliśmy w bezruchu. Słowa, głos, wszystko to dotarło do głębokiej części naszej świadomości, która kazała nam uciekać. Spojrzałam na drzwi i zobaczyłam Rowana, który tam stał, niemal wibrując. "Powiedziałem, wynoście się." Jego głos był niski, a potrzeba płonęła tuż pod powierzchnią spokoju, który próbował zachować.
Nix i Megan zaczęły mruczeć. Były zadowolone z tego wyboru. Rowan mógł pomóc z






