Siedziałam tam ponad godzinę, zanim ktoś wyszedł i sprawdził, co się ze mną dzieje. Odpłynęłam myślami, pogrążając się wściekłości, którą odpychałam, wbijając łopatę w miękką ziemię. Z każdym mrugnięciem przed oczami stawał mi ostatni oddech Carla, jak podnosiłam wzrok, szukając przyjaciół, moich ludzi, i jak mój wzrok padł na Rowana. "Ależ ja jestem pieprzenie głupia" - wymamrotałam do siebie.
We






