W milczeniu wjeżdżaliśmy na górę. Nadęła policzki, gdy Rowan na mnie spojrzał, ale winda zadzwoniła i dziewczyny wysiadły. Wyszłam razem z nimi. "Dokąd idziesz?" Rowan złapał mnie za ramię.
"One są przemienione…" Spojrzałam na niego ze zmarszczonymi brwiami. "Nie mogą otworzyć drzwi. Zamierzam im je otworzyć." Otrząsnęłam się. "Przytrzymaj windę." Podeszłam do ich drzwi i wbiłam kod, otwierając je






