Moje pytanie zawisło w powietrzu na chwilę, zanim Brandon uśmiechnął się i zamachał rękami, upuszczając przy tym moje. "Och. Cha cha, bez powodu. Po prostu się zastanawiałem."
Po prostu skinęłam głową. "W każdym razie, muszę wszystko przemyśleć." Odwróciłam się do Vince'a. "Więc utknę na jakiś czas na ziemiach watahy, czekając na rozwój wydarzeń." Uśmiechnęłam się. "Jeśli nadal się zgadzasz?"
Vinc






