"W każdym razie, zobaczymy się z powrotem w watasze. Wiem, że mówiłaś, że jesteś dziś zajęta i rozumiemy to, ale potrzebuję cię w domu watahy z samego rana." Uśmiechnęłam się i skinęłam głową, gdy Vince się odwrócił. "Brandon… chodźmy." Brandon spojrzał na mnie i chciało mi się wymiotować. Nachylał się, a ja chciałam się odsunąć, ale Vince zawołał go ponownie. Na szczęście. "Brandon."
Odsunął się






