Drzwi otworzyły się na oścież i… nic.
– Co tam robisz? – Mama podeszła do mnie od tyłu, stając w progu.
– Dlaczego to tu jest? – Obróciłam się w kółko, widząc niemal identyczny pokój jak w domku.
– To jest na rzeczy sezonowe. Kiedy wprowadziliśmy się do Morgana i Shannon, to była jej garderoba. Cały ten pokój. Morgan chciał cię umieścić w pokoju gościnnym, ale ja wiedziałam. To był twój pokój. Pow






