Ukryłam książkę pod kocami, zanim ruszyłam w stronę drzwi. Wyciągnęłam rękę do klamki, gdy rozległo się kolejne pukanie. Otworzyłam i stanęłam twarzą w twarz z Shannon. Wyglądała… szczuplej. "Shannon?"
"Amy!" Uśmiechnęła się szeroko i otworzyła szerzej moje drzwi, ukazując moją matkę i Toyę. "Nie widziałam cię od wieków." Weszła do środka, a ja od razu się spięłam.
Toya prychnęła. "Kim do cholery






