Bogini pokręciła głową. "Sama się uratowałaś." Pochyliła się i pocałowała go w czoło. Następnie zwróciła się do pozostałych. "Wszyscy jesteście oddani mojej ścieżce, albo ścieżce moich sióstr lub braci." Spojrzała na ojca Toyi. "Twoja córka dobrze sobie radzi i zostanie nagrodzona, jeśli przetrwa ostateczną bitwę."
Przełknął ślinę, natychmiast się ożywiając. "Jeśli?"
Bogini uśmiechnęła się smutno.






