Cała publiczność zamarła, gdy jego słowa odbiły się echem w przestrzeni. Uśmiech Vince'a stał się bardziej napięty, gdy rozejrzał się po sali. Shannon, i to jest jedyny raz, kiedy by mi jej było żal, zatoczyła się o kolejny krok, a Brittney zachichotała obok niej. Brandon odwrócił się do Shannon, zdając sobie sprawę, że nie był tak cicho, jak myślał. Miał przyzwoitość wyglądać na nieco zawstydzone






