Obróciłam się w kółko. Gdzie byłam?
– Powiedziałaś, że mi ufasz. – Dziewica stanęła obok mnie; jej młodzieńcza twarz jaśniała.
– Ufam – odpowiedziałam.
– Zatem chodź i zobacz prawdę. – Ruszyła między drzewa, a ja poszłam za nią. Liście, które były brązowe i powinny chrzęścić pod stopami, pozostały nienaruszone. Dziewica przez chwilę szła ponad tym wszystkim, ale potem, między jednym krokiem a d






