Moje słowa zawisły w powietrzu, a wtedy Sequan zachwiał się.
– Silas – jęknął i niemal osunął się na ziemię. – Coś jest nie tak z Silasem. – Spojrzał na mnie.
– Kurwa. – Obróciłam się na pięcie i zaczęłam biec.
Rowan i Sequan dogonili mnie, gdy kierowałam się prosto w stronę walki.
– Dlaczego „kurwa”? – wydyszał Sequan, biegnąc obok nas.
Rowan spojrzał na strażnika.
– Bo Silas to trzystuletni Alfa






