Chciałam powiedzieć coś jeszcze, ale wilk wczepiony we mnie zaczął się trząść. Początkowo myślałam, że próbuje wyrwać mi gardło, ale zdałam sobie sprawę, że jego szczęki puściły, a on nadal drżał. Otworzyłam pysk i odskoczyłam, a wilk po prostu upadł na ziemię. Drgawki przybrały na sile, a potem z pyska zaczęła toczyć się piana. Przypominało to psa z wścieklizną, ale my nie mogliśmy zarazić się wś






