Rania wymieniła w myślach rzeczy, których potrzebowała. Na zewnątrz zachowywała spokój, ale w głębi duszy modliła się, by tego nie zepsuć.
Starała się z całych sił przypomnieć sobie wszystkie lekcje od Karin i błagała los, by pamięć jej nie zawiodła.
– To wszystko, czego mi trzeba – powiedziała Rania, gdy wyjaśniła Eli i Ronie, jakich roślin potrzebuje. Poprosiła je również o rozpalenie ognia, aby






