Mieli mnóstwo rzeczy do zrobienia i nie było czasu na leniuchowanie, dlatego musieli wyjechać jak najszybciej.
Jednak następnego dnia wciąż byli w stadzie, gdyż ich wyjazd został przełożony o tydzień. Rania i Eiten byli z tej decyzji najbardziej zadowoleni.
– Proszę, już nie mogę… – Rania oddychała urywanie, czując Maximusa głęboko w sobie.
Straciła rachubę, ile razy doprowadził ją do szczytowania






