Rania nie wiedziała, jak spojrzeć Maximusowi w oczy po swoim wczorajszym załamaniu, ale nie mogła go też unikać.
Dlatego postanowiła przestać chlipać i użalać się nad sobą. Wstała z łóżka i założyła swoją najlepszą suknię. Skoro podjęła decyzję, zamierzała ją zrealizować.
– Bogini Księżyca, proszę, daj mi siłę. – Rania rozpuściła włosy, ponieważ tak właśnie lubił je Maximus.
Wyszła z pokoju i zoba






