– Czy ty zwariowałaś? Czy ty, kurwa, postradałaś zmysły? – warknął niebezpiecznie Maximus, słysząc sugestię Rani. – I tobie to pasuje? Nie masz nic przeciwko temu? – Jego głos stał się nieco mroczniejszy, a Rania czuła wściekłość, która od niego biła. Wiedziała, że tak będzie.
Kątem oka Maximus dostrzegł tacę z owocami, którą wcześniej przyniosła Abigail. Wszystko ułożyło mu się w całość.
– Chcesz






