Rania była bardzo cicha; zdawała się wiedzieć, co się stało, w końcu to było jej ciało i nie pierwszy raz czuła się w ten sposób.
Jednak mogła się mylić. Potrzebowała potwierdzenia od Karin.
A jednak jej serce nie przestawało bić jak oszalałe. Czuła się tak, jakby miało wyskoczyć jej z piersi.
A kiedy Karin przybyła, Maximus natychmiast odsunął się, by zrobić miejsce uzdrowicielce. Również był bar






