Rozdział Sto Ósmy
•SCARLETT•
Obudził mnie delikatny szum deszczu uderzającego o okno, a przez zasłony przedzierało się miękkie, szare światło. Wydawało się, że to zwykły dzień, ale pod powierzchnią czaił się niepokój. Alexandra już nie było, jego strona łóżka była chłodna. Słysząc jego cichy głos z sąsiedniego pokoju, wiedziałam, że wcześnie zaczął rozmowę telefoniczną. Westchnęłam, odrzucając ko






