Rozdział Sto Szesnasty
• SCARLETT •
Słońce ledwo co wyjrzało znad horyzontu, gdy się obudziłam, wciąż czując zmęczenie po wczorajszym dniu. W domu było ciszej niż zwykle, ale atmosfera gęsta od napięcia, które wprowadziła obecność Zary.
Ruszyłam do kuchni, mając nadzieję, że spokojne śniadanie pomoże mi oczyścić umysł. Ale gdy tylko weszłam, zastałam Zarę rozwaloną przy stole, wyglądającą na nad






