156(1)
SLOANE
Zanurzam się w tłum, pozwalając, by basy pochłonęły mnie w całości. Muzyka pulsuje w moich żyłach; zamykam oczy, kołysząc biodrami w rytm melodii. Czuję się z tym dobrze, co tam, to jest cholernie wyzwalające.
Ciepło czyjegoś ciała opiera się o moje plecy, poruszając się ze mną w tym samym rytmie. Nie wzdrygam się; wręcz poddaję się temu, ocierając się o nieznajomego.
Kręcę tyłkiem o






