158(1)
SLOANE
Czuję na sobie wzrok Jaya, ale udaję, że nic nie zauważam. Mój telefon dzwoni i dzwoni od dobrych paru chwil, ale nie chcę odebrać.
„Dlaczego tak się na niego gapisz? Odbierz” – mówi Jay, przesuwając w moją stronę talerz z sałatką. Jego ton jest swobodny, ale widzę w jego oczach porozumiewawczy błysk.
Wzdycham i kładę telefon ekranem do dołu na stole, po czym chwytam widelec. „To nic






