161(1)
HAYES
– Chcesz spróbować mi wmówić, że między tobą a Sloane nic się nie dzieje? – mówi Julian, opierając się o framugę drzwi ze swoim zwykłym, aroganckim uśmieszkiem.
Jedno słowo. Julian jest nieznośny. Powinienem był wiedzieć, że tego nie odpuści. Najwyraźniej przyłapał mnie kilka razy na gapieniu się na Sloane podczas spotkania, a teraz poszedł za mną aż do mojego biura.
– Co masz n






