163(2)
Ale myśl o konfrontacji z nim, o spojrzeniu mu w oczy i wysłuchaniu tego, co ma mi do powiedzenia... To zbyt wiele.
Rozpadnę się przy nim na kawałki, a nie mogę na to pozwolić.
Opuszczam szklankę i znów zerkam na tatę. Jego oczy wciąż we mnie tkwią, ostre i badawcze, i nienawidzę tego.
Nienawidzę tego, jak bardzo jest przenikliwy, jak zawsze wie, kiedy coś jest nie tak. Jeśli kiedykolwiek d






