164(2)
Mdłe uczucie w żołądku przybiera na sile, wykręcając wnętrzności niczym nóż.
Zanim Jared zmienił branżę, był prywatnym detektywem, i jeśli coś mi wręcza, nie jest to rzucony mimochodem gest.
To znaczy, że coś tam jest, coś ważnego i najprawdopodobniej coś, co mi się nie spodoba.
– O co w tym chodzi? – naciskam, choć z góry wiem, że nie odpowie.
Tylko wpatruje się we mnie nieruchomo. – Zechc






