167(2)
– Czysto? – pytam Zeka, gdy zatrzymuje się przed drzwiami, a on kiwa głową, odsuwa się i otwiera przed nami drzwi. Wpycham Sloane do jednego z pokojów i dociskam ją do drzwi.
Pokój jest ciemny, z wyjątkiem światła migoczącego z zewnątrz.
– Co ty robisz?
– Muszę po prostu z tobą porozmawiać, a nie mogę tego zrobić na zewnątrz, nie z twoimi rodzicami w pobliżu.
– Nie jestem ci winna ani chole






