175(1)
HAYES
Wróciłem i czuję, że wreszcie mogę oddychać. Wreszcie jestem z powrotem. Nie mogę się doczekać, aż znów wezmę Sloane w ramiona. Już wyobrażam sobie jej twarz, kiedy mnie zobaczy.
To, jak rozbłysną jej oczy, jak jej wargi wygną się w ten piękny uśmiech i ten nieunikniony pisk, kiedy rzuci mi się na szyję.
Sprawdzam zegarek. Mój kierowca się spóźnia. Świetnie.
Julian przeciąga się obok






