183(2)
Wzdycham, pochylając się, by złożyć delikatny pocałunek na jej czole.
Na palcach idę do łazienki, uważając, by jej nie obudzić. Zamykam drzwi i odkręcam prysznic, pozwalając, by woda kaskadą spływała po moim ciele, zmywając moje trujące myśli. Zamykam oczy, skupiając się na miarowym rytmie kropel uderzających o kafelki.
Czuję dłoń na swoich plecach; drgam gwałtownie, moje mięśnie się napina






