184(1)
SLOANE
– Wszystko w porządku? – pytam Hayesa, wchodząc do pokoju.
Zbyt szybko kiwa głową. – Wszystko w porządku. – Wkłada koszulę. Ale wcale tak nie jest. Widzę to. Czuję.
Widzę to w sposobie, w jaki napinają się jego ramiona, w sposobie, w jaki jego oczy unikają moich. Zachowuje się, jakby był ze mną w tym samym pokoju, ale tak naprawdę jest miliony kilometrów stąd. A ja nie rozumiem dlacz






