Z punktu widzenia Cassii
Mijają kolejne dwa dni, zanim w końcu dostaję jedzenie. Kiedy słyszę brzęk kłódki, zakładam, że to musi być halucynacja. Miałam ich aż nadto, kiedy w moim żołądku zagościł głód. Vaxen, Audric, Ronan, Voktor… oni wszyscy mnie odwiedzali, przytulali mnie, składali obietnice. I wszyscy rozwiewali się jak mgła w samych moich ramionach. Tym razem jest inaczej od samego początku






