Zapach drzewa sandałowego unosił się gęsto w powietrzu. Główne próby jeszcze się nawet nie zaczęły, a oni już powoli tracili nadzieję.
Mimo że zapach był przyjemny, teraz zaczynał mącić im w głowach i nie wiedzieli, jak sobie z nim poradzić.
"Serafino!" Kyson szybko zrobił krok do przodu i chwycił ją w ramiona, sprawiając, że przełknęła ślinę i wzięła drżący oddech.
"Wszystko w porządku? Mam znowu






