– Seraphina! – krzyknął Kyson w agonii, gdy poczuł zapach jej krwi, z dłońmi zaciśniętymi po bokach. Odkąd Seraphina odepchnęła go, by przyjąć na siebie uderzenie głazu, znajdował się po drugiej stronie kamienia i nie mógł widzieć, co stało się po tej stronie.
– Seraphina! – Zelia popędziła w stronę głazu, zanim Caroline całkowicie zniknęła, starając się ze wszystkich sił przejść przez stworzoną p






