„Kim ona jest?” – Głos króla Luciena był głośny i wyraźny, gdy spoglądał na Seraphinę. Leżała na łożu przykryta czarnym satynowym materiałem, a jej oczy zapadły się głęboko w oczodołach.
Caroline spoglądała na króla demonów, a jej serce spowiła chmura niepokoju.
Były tak pochłonięte zaklęciami, że nawet nie poczuły obecności kogoś tak potężnego, jak król demonów.
Nie było z tego innego wyjścia. Za






