Po miesiącu ~~~
"Kyson" – Zelia wypowiedziała jego imię, a mężczyzna podniósł wzrok znad telefonu; jego martwe oczy patrzyły na nią z takim chłodem, że Zelia poczuła ucisk w gardle.
"Czy coś znaleźliśmy?" – zapytał Kyson, a Zelia pokręciła głową, co sprawiło, że skinął głową, po czym wstał ze swojego miejsca i podszedł w stronę ogrodu przylegającego do komnat rady, ogrodu różanego, który Serafina






