POV Elary
Tak blisko niego, czując zapach jego wody kolońskiej i widząc zaborczy ogień w jego oczach, gdy na mnie spoglądał, poczułam, jak coś zimnego i twardego w moim wnętrzu zaczyna odrobinę mięknąć, niczym poranne słońce topiące szron na trawie.
Powinno to być miłe uczucie – ocieplenie relacji z moim partnerem i mężem – ale sprawiało jedynie, że czułam niepokój.
W tej chwili go nienawidziłam –






