Elara
Przez chwilę rozważałam odrzucenie propozycji Kaelena, ale noga mi pulsowała z bólu i byłam wykończona. Uznałam, że szybka podwózka do domu nie zaszkodzi, więc ugryzłam się w język i wsiadłam do samochodu.
— Dziękuję — powiedziałam sztywno, zapinając pas z pewnym trudem.
Kaelen skinął głową i ruszył. Jechaliśmy wyboistą polną drogą w milczeniu, a ja zaciskałam zęby, bo każda dziura sprawiała






