Kaelen
Coś w opowieści Selene mi nie pasowało.
Patrzyłem, jak znika za rogiem, poruszając się szybciej, niż powinna przy tej rannej nodze. Tym razem to nie jej cierpkie nastawienie do Próby Luny — okazji, na którą większość kobiet o jej statusie rzuciłaby się bez wahania — sprawiło, że poczułem niepokój.
Była niezwykle wymijająca, gdy pytałem o jej starą watahę. Wyraźnie miała zamiar podać nazwę,






