Evelina
Kiedy o 8:25 dotarłam do biura, spodziewałam się, że zastanę Alarica, jak zwykle pochylonego nad biurkiem. Jednak drzwi do jego gabinetu pozostawały zamknięte, a światło zgaszone. Nie było po nim ani śladu.
Dziwne. Alaric był wręcz religijnie punktualny, często pojawiał się w biurze nawet przed personelem sprzątającym.
Usiadłam przy swoim biurku, porządkując dokumenty na dany dzień i spraw






