Evelina
Wzięłam duży łyk wina, grając na zwłokę. – Nie zwracam uwagi na plotki.
– Mądrze. Chociaż to musi być ciekawe, móc dostrzec rzeczywistość kryjącą się za publicznym wizerunkiem.
– Bywają takie chwile – powiedziałam wymijająco, desperacko pragnąc zmienić temat. – A co u ciebie? Jak nowa praca? Ostatnim razem, gdy się widzieliśmy, dopiero zaczynałeś w Kingsley Partners.
Wesley rozchmurzył się






