Evelina
Zaprowadziła mnie do przytulnego stolika w rogu, częściowo osłoniętego dekoracyjnym stojakiem na wina. Było to idealne miejsce do rozmowy, bez konieczności przekrzykiwania tłumu gości.
Usiadłam, odmawiając kieliszka wina do czasu przybycia Wesleya. Czekając, sprawdziłam telefon — nawyk, którego nie potrafiłam się pozbyć. Żadnych wiadomości od Alarica. Nie żebym się ich spodziewała. Nasz dz






